Ariana | Blogger | X X

15.03.2026

Mogło być lepiej, chociaż jest w porządku

 

Tytuł oryginału: Red Shirt

Autorka: Julia Popiel

Wydawnictwo: Niezwykłe

Seria: Scars on Ice (#1)

Wraz z rozpoczęciem drugiego roku studiów spokojne życie Blake Howard niespodziewanie wywraca się do góry nogami. Przez nieprzyjemne doświadczenia ze współlokatorką dziewczyna musi wyprowadzić się z akademika.

Jej starszy brat, Callum, proponuje, by zamieszkała z nim oraz dwoma jego najlepszymi przyjaciółmi będącymi popularnymi członkami uniwersyteckiej drużyny hokejowej.

Jednym z nich jest Hayden McCarthy, utalentowany bramkarz Hoosiers, znany na kampusie z wybuchowego charakteru oraz lekkiego podejścia do relacji z kobietami. Blake kojarzy chłopaka tylko dlatego, że kiedy poznali się rok temu, sprawił jej przykrość nieprzemyślanymi słowami. Nie ma pojęcia, że on już wtedy zwrócił na nią uwagę.

Wkrótce Blake i Hayden orientują się, że są jedynymi osobami znającymi największy sekret Calluma. Czy wspólna tajemnica ich do siebie zbliży?


Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.

(opis wydawcy)


&&&


Wystarczy zerknąć na kilka moich ostatnich postów, żeby odkryć, że uwielbiam w wolnej chwili zaczytywać się w romansach sportowych. Nie potrzebowałam więc więcej powodów niż sportowa koszulka na okładce i kilka zdań opisu, by sięgnąć po „Red Shirt”.

Tak się skła­da, że ty je­steś je­dy­ną osobą, na którą pa­trzę, nawet je­że­li w po­miesz­cze­niu znaj­du­ją się inni.

Okazało się jednak, że książka ta nie dała mi na tyle dużo, bym mogła ją nazwać czymś więcej niż po prostu poprawną powieścią. Uważam bowiem, że autorka potrafi zbudować dobre napięcie między bohaterami w taki sposób, bym wyczekiwała kolejnych scen z główną parą i czerpała satysfakcję z ich rozmów. Julia Popiel wykreowała też sympatycznych, choć równie szablonowych jak sama opowieść, bohaterów drugoplanowych. Byłam ciekawa ich historii, a dialogi między nimi potrafiły mnie rozbawić. Nie zabrakło tu też kilku całkiem niezłych opisów przygotowań do meczów hokeja czy samych spotkań ligowych. Uważam, że motyw zakompleksionej dziewczyny i ponurego, ale troskliwego sportowca jest tutaj nieźle poprowadzony – miałam ochotę śledzić rozwój ich relacji, mimo że same postaci nie są napisane zachwycająco.

W tej historii tkwił moim zdaniem potencjał na naprawdę dobrą powieść rozrywkową. Gdyby tylko ktoś jeszcze raz spojrzał na nią chłodnym okiem i pomógł ją doszlifować: usunął zbędne opisy czy nieistotne dla fabuły przemyślenia. Warto byłoby też zwrócić uwagę na to, jak często bohaterka mówi „fajnie” i że w pewnym momencie z postaci, z którą czytelniczki miały się utożsamić, stała się raczej „pick me girl”. Główny bohater z kolei w moich oczach stał się bardziej kolejnym obrazem „zielonej flagi” niż  interesującą postacią.

Mówię to nie ze złośliwości, lecz z dużą sympatią. Przeczytałam bowiem wszystkie trzy tomy tej serii, co samo w sobie jest dowodem, że lektura „Red Shirt” była dla mnie przyjemną rozrywką. Niemniej uważam, że można było wycisnąć z tej historii znacznie więcej już więcej w pierwszym tomie.

Nie przepraszaj mnie za to, jaka jesteś, bo ja za każdym razem, gdy cię widzę, mam ochotę ci podziękować za to, że jesteś właśnie t a k a.
A po drugie poza tobą nie interesują mnie żadne inne dziewczyny.

Jak było zaś dalej? Szczerze mówiąc, nie było tu materiału na aż trzy tak obszerne części. O ile w pierwszym tomie fabuła była prosta, o tyle w dwóch kolejnych niemal zanikła, a historia ciągnęła się już tylko na oparach sympatii do bohaterów. Jeśli macie więc ochotę na po prostu poprawną książkę, która będzie niezłą rozrywką, możecie dać szansę książce Julii Popiel. Osobiście polecam jednak skończyć przygodę z tą serią na pierwszej części. 

Moja ocena:
★★★★☆☆☆☆☆
(przeciętna)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz