04.12.2015

Milczenie synonimem wrzasku

Tytuł oryginału: Boy 21
Tytuł polski: Niezbędnik obserwatorów gwiazd
Autor: Matthew Quick
Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Wydawnictwo: Moondrive

Dlaczego ludzie wolą milczeć? Czy cisza może stać się synonimem krzyku? Jak to jest być chłopakiem pozbawionym imienia? Czy pomoc zawsze jest dobra? Jak z uśmiechem zrezygnować z sensu naszego życia?
Finley nazywany przez swoich rówieśników "Białym Królikiem" odzywa się tylko wtedy gdy jest to konieczne. Chłopak jest typem wrażliwego, zamkniętego w sobie nastolatka, dla którego sensem życia są: koszykówką i przyjaciółka Erin. Jego dziadek został pozbawiony obu nóg, a ojciec ciężko pracuje na nocną zmianę, aby móc utrzymać syna i starszego pana. Czy można wyobrazić sobie bardziej ciekawy życiorys? Pewnego dnia autorytet chłopaka - jego trener przychodzi do niego z nietypową prośbą, której nastolatek nie jest w stanie odmówić. Od tego momentu całego życie młodego koszykarza zmieni się nie do poznania. 

&&&

Podchodząc do niektórych powieści liczę jedynie na rozrywkę. Dziwię się później często dlaczego nic wcześniej nie słyszałam o tak dobrej książce, czasem też nie potrafię zrozumieć powodu przez który dana pozycja została ochrzczona wyjątkową. Bywają jednak sytuacje, że wcześniej nie słyszałam opinii o danej książce, a wtedy podchodzę do lektury ze zwykłą ciekawością pozbawioną głosem z tyłu głowy. I właśnie tak było z Niezbędnikiem obserwatorów gwiazd, dla mnie powieścią zagadką.
Przyznaję że  tak naprawdę zakochałam się w powieści pana Quick'a już po kilku pierwszy stronach. Język, którym posługuję się autor zdaję się być idealnym do tego typu powieści - jest prosty, jednak nie prostacki. Nie znajdziemy tutaj zbędnych i zbyt długich opisów ani płowych dialogów. Tutaj wszystko zdaję się być na swoim miejscu.  Serdeczne gratulację należą się, więc tłumaczowi za naprawdę genialną robotę i nie silenie się na różne udziwnienia. 
Poza tym podobały mi się delikatne zarysy relacji i brak wątku romantycznego na pierwszy, a nawet i drugim planie, Jest to raczej rzadkość wśród pozycji skierowanych do młodzieży.

Zawsze mogę spojrzeć w kosmos i się zachwycić, bez względu na to, co się dzieje. A gdy spoglądam w górę, moje problemy robią się takie małe. Nie wiem czemu, ale zawsze czuję się wtedy lepiej.

Do głównego bohatera trudno jest nie zapałać sympatią. To typowy, niewyróżniający się niczym chłopak, kochający z całego serca koszykówkę. Nastolatek na przeciw wszystkim trudnością stara się być jak najlepszym na boisku. Niestety, jak to w życiu bywa, nie został on obdarzony wrodzonym talentem, więc trenuję dwa razy więcej od kolegów z drużyny, aby móc uczestniczyć w najważniejszych spotkaniach, a nie oglądać widowisko z widowni. Wszystkie starania, jednak może zniszczyć jedna mała prośba.
Przez powieść przewija się również ciekawska Erin, która będzie wspierać swojego przyjaciela oraz realizować własne marzenia. Nie jest ona postacią wybitną, ale na pewno w jakimś stopniu ciekawą. Jest to typ niezależnej i pięknej dziewczyny, która jednak na przeciw wszystkim stereotypom kocha sport i wcale nie jest głupiutką nastolatką z bogatego domu. Wątek z tajemniczym Numerem 21 jest bardzo dobrym zamysłem z ogromną precyzją zrealizowanym. Nie można powiedzieć, że chłopak nie jest dziwnym, ponieważ to właśnie słowo dziwny opisuje go najdokładniej i najlepiej.

Pewnego dnia nadarzy się twoja szansa. Pomyśl o Harrym Potterze. Jego życie jest koszmarne, ale pewnego dnia dostaje list, wsiada do pociągu i wszystko się u niego odmienia. Staje się lepsze. Magiczne.
- To tylko fikcja.
- Tak jak my. My też jesteśmy fikcją.

Wątki były prowadzone sprawnie i przeskakiwały z jednego do drugiego z gracją, przez co książka nie męczyła niezrozumiałymi dla czytelnika zawirowaniami. Relacje, chociaż w tej powieści  nie były nie najważniejsze, nie zostały zapominane, czy porzucone, ale stanowiły przyjemne tło dla trzonu fabularnego.
Muszę przyznać, że nie takiego zakończenia tej historii się spodziewałam. Ostatnie strony okazały się dla mnie ogromnym zaskoczeniem, za co autorowi należą się brawa. ponieważ mnie nie tak łatwo jest zaskoczyć. Niewiele razy spotkałam się również z sytuacją gdy  w ostatnich rozdziałach powieści zostaje ukazany jej prawdziwy sens. To tam też zostają rozwiązane wszelkie wątpliwości, czy niedomówienia, to właśnie tam poznajemy naszych głównym bohaterów, co dodało niezwykłego uroku tej książce.

Dla człowieka z młotkiem wszystko wygląda jak gwóźdź.

Niezbędnik obserwatorów gwiazd jest przede wszystkim opowieścią o stracie i radzeniu sobie z własnymi słabościami. Jeśli poszukujecie lektury na miły wieczór z lekką książką, która was nie zirytuje, a wywoła uśmiech na twarzy to ta powieść zdaję się być do tego idealna. Jest to bowiem najlepszy podtyp literatury młodzieżowej - ten z ukrytym (nie podanym na tacy) przesłaniem, z ciekawymi bohaterami i z pomysłem na samego siebie.

Moja ocena:
★★★★★★★★☆☆
(rewelacyjna)

2 komentarze:

  1. Takich własnie miłych i lekkich lektur brakuje w mojej biblioteczce na ten moment, dlatego chyba się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kupiłam tę książkę jakiś czas temu na promocji w Znaku i nadal czeka na swoją kolej. Nie miałam jeszcze do czynienia z twórczością Quick'a, chociaż słyszałam o niej dużo dobrego. Coś mi się wydaje, że to będzie jedna z pierwszych książek, które przeczytam w styczniu :)
    +świetnie napisałaś tę recenzję, zresztą podobnie jak recenzje "Z innej bajki' oraz "Trzynaście Powodów", masz ciekawy styl pisania, chętnie pozostanę z Tobą na dłużej :)

    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń