30.12.2015

My Big Bokish Wedding TAG


Jako, że już jutro odbędzie się najhuczniejsza impreza w roku zwana Sylwestrem postanowiłam zorganizować na blogu przygotowania do innej zabawy na moim blogu. Jak wskazuje tytuł zapraszam was na moje wykonanie TAGu wymyślonego przez Abigaile Jailette z bloga Wyznania książkoholiczki oraz Jane RachelZanim zajdzie słońce, w którym będę organizować swoje własne wesele.

Książki, które wybrałam do zabawy:
  • Zostań jeśli kochasz - Gayle Forman
  • Na końcu tęczy - Cecelia Ahern
  • Klątwa Tytana - Rick Riordan
  • Oddam ci słońce - Jandy Nelson
  • Z innej bajki - Jodi Picoult, Samantha van Leer
  • After. Płomień pod moją skórą - Anna Todd
  • Zmierzch - Stephenie Meyer
  • Niezgodna - Veronica Roth
  • Idealna chemia - Simone  Elkeles
  • Girl Online - Zoe Sugg
Enjoy!

1. Osoba, która pomoże wybrać ci suknie ślubną. (kobieta)

książka: Zostań, jeśli kochasz
Pierwszą osobą, którą wypatrzyłam była Kim. Kim była postacią, którą bardzo polubiłam. Była świetną przyjaciółką dla Mi, a później dla Adama. Myślę, że razem dokonałybyśmy ciekawego wyboru dotyczącego mojego stroju weselnego.

2. Osoba, która urządzi Twój wieczór panieński. (kobieta)

książka: Niezgodna
Christina. Ta dziewczyna zdecydowanie była szaloną osóbką, niezwykle odważną i prawdomówną. Myślę, że byłaby ciekawą organizatorką, a mój wieczór panieński pod jej rządami byłby ciekawą imprezą. Mam tylko nadzieję, że nie musiałabym wyskakiwać z nią z pociągu...

3. Osoba odprowadzająca Cię do ołtarza. (mężczyzna)

książka: Klątwa Tytana
Wypadło na Nico. Mam nadzieję, że będzie to ten chłopak z Olimpijskich Herosów, ten o kilka lat straszy. Nico w tej części Percy'ego Jacksona i Bogów Olimpijskich był jeszcze dzieckiem, które lubiło grać w Magię  i Mit. W tej wersji nie widzę go prowadzącego mnie do ołtarza, chociaż na pewno wyglądalibyśmy ciekawie.

4. Ksiądz (mężczyzna)

książka: Girl Online
Eliot jako ksiądz? Chociaż... Myślę, że przyciągałby tłumy ludzi do Kościoła, a na moim ślubie nie byłoby przynajmniej nieznośnego napięcia, ponieważ ten chłopak rozbraja swoim poczuciem humoru.

5. Szczęściara, czyli ta która złapie welon (kobieta)

książka: Zmierzch
Bella jest postacią, do której pałam niegasnącą nienawiścią, jednak myślę, że nawet ona zasługuje na trochę szczęścia. Niech zabierze ze sobą tego wyidealizowanego potworka i znika z moich oczu razem z welonem!

6. Osoba wygłaszająca przemówienie. (mężczyzna)

książka: Na końcu tęczy
Podoba mi się wizja przemawiającego Alexa. Jestem pewna, że moi goście zapamiętaliby jego mowę do końca życia. A gdyby pomagała mu jeszcze Rosie to obawiam się, że wszyscy zapomnieliby o mojej obecności. Przynajmniej nikt nie zobaczyłby mojego potknięcia przy pierwszym tańcu.

7. Osoba odpowiedzialna za muzykę na weselu. (mężczyzna)

książka: Idealna chemia
Na moim weselu zapanowałaby iście wybuchowa, meksykańska mieszanka najróżniejszych utworów. Didżejem bowiem zostałby niebezpieczny członek gangu - Alex. Z tego wyboru jestem, jak najbardziej zadowolona. Latynoskie rytmu zdecydowanie należą do moich ulubionych!

8. Król parkietu. (mężczyzna)

książka: Oddam ci słońce
Zephyr mógłby zostać królem tańca na moim ślubie, skoro lubił być w centrum uwagi. No cóż mogło być gorzej, mogło być lepiej, nie będę jednak się nad tym faktem rozwodzić.

9. Osoba, która wypije za dużo i wyląduje pod stołem. (mężczyzna)

książka: After. Płomień pod moją skórą.
Hardin, jak dla mnie mógłby upaść pod stół i nigdy z pod niego nie wstawać. Pił tylko w dużych ilościach, więc ten podpunkt do niego pasuję, jak najbardziej. Szkoda tylko, że prawdopodobnie zniszczy całą uroczystość moich zaślubin swoim zachowaniem po pijaku. Żywię nadzieję, że nie uda mu się podnieść z podłogi.

10. Mąż. (mężczyzna)

książka: Z innej bajki
Cóż za zabawna sytuacja moim mężem zostanie najprawdziwszy książę z bajki, Olivier. Był uroczym chłopcem, a z jego tendencjami do pakowania się w kłopoty nasze wspólne życie byłoby pełne przygód. Ta postać, jako mój małżonek jest świetnym trafem. Bez chwili zawahania udałabym się z nim pod ołtarz wierząc, że Deliach mi to wybaczy.


Słowem podsumowania:
W ostatecznym rozrachunku mój ślub uznaję za, jak najbardziej udaną uroczystość. Mężczyzną mojego życia został przystojny młodzieniec, który chciał wydostać się z książki, moja suknia oraz wieczór panieński zostały powierzone w odpowiedzialne ręce, muzyka będzie w moim stylu, w trakcie przemówienia będę płakać ze śmiechu, a ksiądz odpędzi ode mnie i mojego wybranka poddenerwowanie. Na taki ślub mogłabym zgodzić się nawet w tej chwili.

&&&

Jak podobało się wam moje Wielkie Książkowe Wesele? Według mnie zdecydowanie mogłam trafić gorzej. Jakie TAGi chcielibyście zobaczyć w moim wykonaniu? Macie jakieś ciekawe propozycje? To wyzwanie wykonywało mi się niezwykle przyjemnie, więc w najbliższym czasie może pokuszę się o kolejne.

Życzę wszystkim owocnego roku. Przepełnionego radością w towarzystwie jedynie niewielkich niepowodzeń, pamiętajcie że bez smutku nie może istnieć szczęście. I szampańskiej zabawy w Sylwestra!


*wszystkie zdjęcia użyte w poście zostały znalezione przez Google Grafika i należą  do ich właścicieli

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz