W roku 2025 przeczytałam 35 książek. Byłam jednak w swoim czytaniu zdecydowanie bardziej bezkompromisowa, jeśli bowiem jakaś historia nie wciągała mnie po jednym, dwóch, albo maksymalnie trzech rozdziałach odkładałam ją na bok i szukałam dla siebie czegoś innego. Trochę stało się tak za sprawą mojego postanowienia, że przestaję być tą, która daje tysięczne szanse, ale chyba przede wszystkim, dlatego, że zwyczajnie mam teraz zdecydowanie mniej czasu by czytać. Jeśli więc wyrwę gdzieś wieczorem tą chwilkę dla książki to chcę ją poświęć na to, co naprawdę mi się podoba. I tak wybrałam w tym roku aż 7 najlepszych książek i przyznałam 2 wyróżnia.
2.01.2026
6.07.2025
Kryminał, thriller, dramat? Najbardziej poruszająca książka tego roku
Tytuł oryginału: Nie jestem jak ojciec
Autor: Maja Kołodziejczyk
Wydawnictwo: KDW
Francisowi od dziecka powtarzano dwie rzeczy: po pierwsze, że odziedziczył imię po ojcu, a po drugie, że stary Frank był złym człowiekiem.
Chociaż życie w ubogiej dzielnicy niewielkiego Heywood nie należało do najłatwiejszych, z Francisem obchodziło się czasami wyjątkowo okrutnie. Ale czy jako syn potwora zasługiwał na więcej?
Chłopak zaakceptował fakt, że matka za nim nie przepada, brat wstydzi się go przed znajomymi, a ojczymowi powinien schodzić z drogi. I choć momentami marzył, by zniknąć, przywykł do takich realiów. To się jednak zmieniło, gdy już jako nastolatek Francis skupił na sobie uwagę osoby zdolnej do bestialskich czynów. Względna stabilizacja zniknęła na rzecz ciągłego poczucia zagrożenia.
Aby wydostać się z domowego koszmaru, chłopak postawił wszystko na jedną kartę, ale nie przewidział, że piekło o nim nie zapomni. Nawet mimo upływu lat.
(opis wydawcy)
&&&
Prolog sugerował mi, że Nie jestem jak ojciec będzie kryminałem, w którym wraz z bohaterami odkrywać będziemy tajemnice z przeszłości. Następne fragmenty pozwoliły mi myśleć, że być może będzie to thriller, dla którego kluczowe będą wątki dysfunkcyjnej rodziny. Im dłużej jednak czytałam historię Franka, tym bardziej rozumiałam, że chociaż jest tu trochę i z jednego, i z drugiego, tak najbardziej jest to dramat. Dramat małego chłopca, który czytałam z duszą na ramieniu, wciąż zadając sobie pytanie: dlaczego nikt cię nie widzi, Frank, dlaczego nikt nie chce cię uratować?
24.06.2025
Romans zdecydowanie nie tylko na lato
Tytuł polski: Romans tylko na lato
Autorka: Abby Jimenez
Tłumaczenie: Katarzyna Bieńkowska
Wydawnictwo: Muza
Nad Justinem ciąży klątwa: każda kobieta, z którą randkuje,
zaraz po zerwaniu znajduje miłość swojego życia. W dodatku, po niefortunnym
poście na portalu Reddit, o klątwie Justina wie chyba cały świat. Ta sama
klątwa wisi nad Emmą. I kiedy zagaduje Justina na czacie, wymyślają plan:
umówią się ze sobą i zerwą. Potem oboje znajdą miłość swojego życia. Szalony
pomysł... i dlatego właśnie może im się udać.
To miał być krótki romans, tylko na lato. Ale kiedy z
niespodziewaną wizytą wpada toksyczna matka Emmy, a Justin musi przejąć opiekę
nad trójką rodzeństwa, nagle ich plany ulegają zmianie. A oni muszą sobie ze
wszystkim poradzić.
I może się tak zdarzyć, że tym razem los rzeczywiście
połączył idealną parę.
(opis wydawcy)
&&&
„Romans tylko na lato” to ten rodzaj komedii romantycznej,
który już od pierwszej strony miał w sobie dla mnie ten szczególny rodzaj
magii. Już na samym wstępie, czytając wpis Justina na Reddicie, uśmiechnęłam
się bowiem do siebie kilkukrotnie. Potem bohater zaczął zaś rozmawiać z Emmą, a
ja poczułam, że wierzę w tę relację od samego początku. W odpowiednich
proporcjach widziałam w niej dowcipność i niezręczność typową dla początków i w
końcu chemię między nimi.


